Urząd Regulacji Energetyki podał informacje o wzroście zainstalowanej mocy odnawialnych źródeł energii za III kwartał 2017 r. Wynik jest lepszy niż we wcześniejszych dwóch kwartałach br., ale daleki od tempa przyłączeń notowanego we wcześniejszych latach, kiedy inwestycje w polskim sektorze zielonej energii napędzała głównie energetyka wiatrowa. W tym roku prym wiedzie jak na razie energetyka biomasowa. Natomiast moc zainstalowana w energetyce biogazowej i wodnej nawet spada.

Jak wynika z danych opublikowanych przez Urząd Regulacji Energetyki, w III kwartale 2017 r. w Polsce przybyły odnawialne źródła energii (z wyjątkiem instalacji prosumenckich) o łącznej mocy 60,3 MW, rosnąc z 8478 MW na koniec II kwartału do 8538,34 MW.

W II kwartale 2017 r. potencjał OZE w Polsce wzrósł o około 37,5 MW, a w I kwartale br. zwiększy się o niecałe 25 MW.

W pierwszych trzech kwartałach 2017 r. przybyły źródła OZE o łącznej mocy 122,8 MW. Dla porównania, w całym 2016 r. URE odnotował przyrost o 1445,5 MW, a w roku 2015 r. – o 941,4 MW.

Najwyraźniej w minionym kwartale wzrósł potencjał podłączonych do sieci elektrowni biomasowych – z 1323,22 MW na koniec II kwartału do 1362 MW, czyli o 38,78 MW.

Zwiększył się również potencjał w energetyce wiatrowej, ale tylko o 24,1 MW – z 5824,5 MW do 5848,6 MW na koniec września br.

W pozostałych technologiach w III kwartale br. odnotowano już tylko symboliczny wzrost zainstalowanych mocy (fotowoltaika), bądź nawet spadek (woda i biogaz).

W ostatnich kwartałach mamy do czynienia ze spadkiem zainstalowanej mocy hydroelektrowni – tak przynajmniej wynika z zestawień publikowanych przez URE. Wyłącznie w III kwartale potencjał elektrowni wodnych w Polsce zmalał o 4,36 MW, do poziomu 988,37 MW. Tymczasem na koniec 2016 r. wynosił 993,99 MW.

Wygłaszane przez przedstawicieli Ministerstwa Energii deklaracje wsparcia rozwoju energetyki biogazowej i będące konsekwencją tych zapowiedzi preferencje dla biogazu nadal nie przekładają się na nowe inwestycje. W minionym kwartale potencjał biogazowni nawet spadł w stosunku do danych na koniec II kwartału – z 235,58 MW do 235,37 MW, czyli o 0,21 MW.

Większej aktywności inwestycyjnej nie widać w danych URE w sektorze fotowoltaicznym – mimo realizacji pierwszych projektów, dla których inwestorzy zapewnili wsparcie w pierwszych aukcjach. Urząd odnotował na koniec III kwartału potencjał PV na poziomie 103,89 MW, czyli większy tylko o 1,83 MW niż na koniec II kwartału 2017 r. W liczbach przedstawionych przez URE nie jest jednak uwzględniany potencjał segmentu prosumenckiego, gdzie fotowoltaika odpowiada niemal za 100 proc. inwestycji.

Jak zaznacza URE, w podanym zestawieniu uwzględniono tylko instalacje, które uzyskały koncesję na wytwarzanie energii elektrycznej, wpis do rejestru wytwórców energii w małej instalacji lub posiadają wpis do prowadzonego przez Agencję Rynku Rolnego rejestru biogazowni rolniczych.

URE uwzględnia również mikroinstalacje, ale tylko te, których właściciele wnioskują o wydanie świadectw pochodzenia – czyli nie uwzględnia się przeważającej większości mikroinstalacji prosumenckich, które są realizowane na podstawie zgłoszenia.

 

Źródło: portal gramwzielone.pl