Wcześniej za zniesieniem obowiązującego w obecnej dyrektywie o odnawialnych źródłach energii tzw. „prioryty dispatch” opowiedziała się Komisja Europejska. Teraz takie stanowisko poparli posłowie z kluczowej komisji w Parlamencie Europejskim, proponując jednak nowe, korzystne dla OZE rozwiązania.

Pracująca w Parlamencie Europejskim komisja ITRE (Committee on Industry, Research & Energy) opowiedziała się za zniesieniem priorytetu w dostępie do sieci energii pochodzącej ze źródeł odnawialnych w ramach nowych unijnych przepisów, które mają obowiązywać po roku 2020.

W ramach obecnie obowiązującej unijnej dyrektywy OZE działa zasada, zgodnie z którą priorytet w dostępie do sieci – tzw. priority dispatch – mają odnawialne źródła energii. Gdy produkowanej przez nie energii jest wystarczająco dużo, wówczas pracę muszą ograniczać konwencjonalne elektrownie.

O ile ta zasada mocno przyczynia się do realizacji unijnego celu w zakresie zwiększania udziału OZE w miksie energetycznym UE, coraz częściej pojawiają się głosy mówiące o potrzebie urynkowienia energii odnawialnej i wycofania tej zasady.

Taki jest też pomysł Komisji Europejskiej, który ujęto w ramach przedstawionych w listopadzie 2016 roku propozycji regulacji dla rynku energetycznego po roku 2020, zawartych w ramach projektu nowej dyrektywy OZE, będącej częścią tzw. pakietu zimowego.

W tym tygodniu sprawą „prioryty dispatch” zajęli się posłowie z kluczowej komisji w Parlamencie Europejskim – Committee on Industry, Research & Energy – kierowanej przez Jerzego Buzka.

Jak informuje europejskie stowarzyszenie branży wiatrowej WindEurope, ITRE poparł wycofanie zasady priority dispatch po roku 2020, jednocześnie podkreślając potrzebę zachowania jej dla instalacji OZE uruchomionych do tego czasu.

Ponadto zaproponowano nowe zasady ograniczania pracy OZE (ang. curtailment) przy występowaniu nadpodaży energii w sieci. W takiej sytuacji praca źródeł odnawialnych ma być ograniczana na końcu, a w dodatku za takie ograniczenia operatorom ma przysługiwać odpowiednia kompensacja.

Rynek mocy tylko z regułą „550”

Komisja ITRE zaproponowała też, aby wprowadzić w kontekście mechanizmów mocowych minimalny poziom emisji 550 g CO2/kWh – tzw. Emission Performance Standard (EPS) – już w roku 2020, co oznaczałoby wycofanie możliwości subsydiowania w ramach rynków mocy najbardziej emisyjnych elektrowni – wcześniej niż zakładały dotychczasowe propozycje.

W przypadku nowych elektrowni kryterium „550” miałoby obowiązywać od razu zamiast proponowanego dotychczas implementowania tego warunku po 5 latach od wprowadzenia nowych regulacji.

Ponadto ITRE postuluje wdrożenie unijnego monitoringu bezpieczeństwa dostaw energii. Przyjęcie takiego rozwiązania miałoby konsekwencje dla działania rynków mocy, ponieważ do zasadności ich implementowania konieczne byłoby uzasadnienie ryzyka niedoboru mocy nie tylko na poziomie krajowym, ale także transgranicznym. Wykorzystanie dostępnych mocy w krajach sąsiednich w miejsce subsydiowania krajowych elektrowni za samą gotowość do udostępnienia mocy przczyniłoby się do ograniczenia kosztów ponoszonych przez odbiorców energii.

WindEurope oceniło uzgodnione w tym tygodniu propozycje ITRE jako „dobre dla transformacji energetycznej w Europie” i znacznie lepsze od propozycji uzgodnionych przez unijnych ministrów energii na spotkaniu Rady UE w grudniu ubiegłego roku. Propozycje europosłów będą teraz negocjowane z Radą i Komisją Europejską.

Znacznie ambitniejsze stanowisko w obszarze OZE od uzgodnionego w grudniu przez unijnych ministrów zaprezentował w styczniu br. na plenarnym posiedzeniu Parlament Europejski, proponując zwiększenie minimalnego udziału zielonej energii w unijnym miksie energetycznym do roku 2030 do poziomu 35 proc. – a nie 27 proc. jak chcieli tego unijni ministrowie ds. energii.

Żeódło: portal gramwzielone.pl