W Niemczech powstaną systemy gromadzące energię w bateriach przepływowych, których zadaniem będzie świadczenie usług regulacji sieci w czasie, którego nie mogą zapewnić magazyny bazujące na bateriach litowo-jonowych. Wdrażana technologia jest znana, pracuje nad nią wiele start-upów, ale w Europie dotąd nie była stosowana na tak dużą skalę.

To będzie największa inwestycja w magazyny energii bazujące na technologii akumulatorów przepływowych (Vanadium Redox Flow, VRC), w których energia gromadzona jest w płynnym elektrolicie.

To technologia dotąd nie stosowana szerzej, dużo droższa od wdrażanych coraz częściej w celu stabilizowania sieci elektroenergetycznych magazynów energii bazujących na bateriach litowo-jonowych. Jednak VRC może znaleźć zastosowanie w obszarze regulacji sieci, do którego trudno wykorzystać technologię litowo-jonową.

O ile baterie Li-Ion nadają się świetnie do błyskawicznej reakcji na wahania częstotliwości sieci, o tyle nie zapewnią potrzebnych parametrów w dłuższym okresie. Tutaj – wraz z rosnącym zapotrzebowaniem na systemy stabilizujące system elektroenergetyczny – pojawia się nisza rynkowa, którą mogą wypełnić akumulatory przepływowe.

Brytyjski producent magazynów energii w tej technologii RedT podpisał kontrakt na dostawę do Niemiec dwóch przepływowych magazynów energii, każdy o pojemności 40 MWh (nie podano mocy). Co więcej, odbiorca tych urządzeń – niemiecka firma Energy System Management GmbH – w drugiej fazie projektu planuje zainstalowanie magazynów energii VRC o dużo większej pojemności 690 MWh.

Żródło: portal gramwzielone.pl